Szanuj sedes. Woda wraca

  Sedes to nie śmietnik, a wrzucamy do niego prawie wszystko co się zmieści: baterie, patyczki do uszu, środki higieny osobistej, puszki, jedzenie. Do łódzkich toalet trafia co miesiąc ponad 200 ton śmieci. Tylko same, niepozorne na pierwszy rzut oka patyczki do uszu to miesięcznie tona niepotrzebnych odpadów, które docierają do Grupowej Oczyszczalni Ścieków. Patyczków nie znoszą pompy w oczyszczalni, które trzeba naprawiać raz w tygodniu i czyścić nawet kilka razy dziennie. Problemem są też przeterminowane lekarstwa, środki chemiczne czy inne toksyczne odpady. Nie lubią ich bakterie, które pomagają oczyszczać ścieki.

  Dzięki pracy GOŚ śmieci nie trafią do rzeki, ale każdy wrzucony do sedesu śmieć, tampon, czy niedopałek utrudniają oczyszczenie wody zanim wróci do środowiska. To przez sedesowych bałaganiarzy maszyny GOŚ trzeba naprawiać nawet 100 razy każdego roku. Śmieci, zamiast do wody powinny albo trafić na wysypisko albo zostać poddane recyklingowi. To nie wymaga wiele zachodu - najprostszym rozwiązaniem jest mały kosz w łazience. To tam jest miejsce śmieci. Zanim wyrzucisz coś do toalety pomyśl o świeżej wodzie w Twoim kranie. Zastanów się czy śmieci nie wrócą do Ciebie, nie trafią do Twojej szklanki. Szanuj sedes, bo woda wraca.